Gdy ogarnia nas złość

Lena Smolarek

Założycielka profilu na Instagramie promującego dbanie o zdrowie psychiczne @nadziejawchorobiepsychicznej, prowadząca podcast na Spotify NADZIEJA W CHOROBIE PSYCHICZNEJ”, studentka V roku psychologii

Gdy ogarnia nas złość

W świetle ostatnich wydarzeń w Polsce, nie sposób dziwić się narastającej złości w ludziach, którzy tworzą społeczeństwo. Jednoczymy się w złości, ale też dzielimy i oddalmy od siebie. Jak radzić sobie ze złością w nas i w innych? Czego się wystrzegać?

Jak złość wpływa na nasz organizm?

Wpływu złości na organizm trudno nie zauważyć. Momentalnie następuje aktywacja układów i organów naszego ciała. Dzięki temu mamy siłę, aby skonfrontować się z tym, co naszą złość wzbudziło. W organizmie uruchamia się wtedy swoisty fizjologiczny mechanizm stresu, z czym wiąże się podniesienie poziom kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny. Właśnie dlatego możemy odbierać komunikaty, jakie wysyła do nas złość. Emocja, o jakiej mówimy, informuje nas o tym, że coś nam zagraża, nie układa się zgodnie z planem czy koliduje z naszymi wartościami. Możliwych życiowych scenariuszy jest wiele. To, jak radzimy sobie ze złością, zależy w dużej mierze od różnic indywidualnych między ludźmi, np. osoby bardziej ugodowe będą mniej się denerwować niż osoby nieustępliwe. Istotne jest także jak nasi rodzice radzili sobie ze złością i czego nas nauczyli, m.in. jak reagowali na nasze emocje, czy szanowali je czy odrzucali. Dziecko zaniedbywane emocjonalnie może w dorosłym życiu mieć kłopot z pomieszczeniem w sobie trudnych emocji, rozróżnianiem ich i odpowiadaniem na nieadekwatnie. Osoby, które przeżyły traumę, mówią często o pustce wewnętrznej, odcięciu od swojej złości (dysocjacja).

Teoria bioenergetyczna Alexandra Lowena mówi o zagrożeniu związanym z nieprzeżytymi emocjami, głównie złością i smutkiem. Uczucia, które nie zostały przeżyte i uwewnętrznione, kumulują się w nas i stwarzają ryzyko schorzeń psychosomatycznych. Z nadmierną złością w życiu codziennym wiążą się następujące stany: trudności w zrozumieniu drugiej osoby i współodczuwaniu jej, zawężona uwaga skupiona na wąskim aspekcie problemowym zamiast na szerokim obrazie sytuacji czy nadmierne analizowanie i ponowne przeżywanie sytuacji z przeszłości. Jest wiele czynników, które występując zbyt często, mogą wzmacniać naszą złość, m.in. nadmierne obwinianie siebie lub innych ludzi, skupianie się wyłącznie na własnej racji czy pielęgnowanie poczucia niesprawiedliwości.

Jak radzić sobie ze złością? Przede wszystkim dopuszczać tę emocję do głosu. Niestety, od najmłodszych lat jesteśmy uczeni, że należy zachowywać się spokojnie, nie okazywać nadmiernych emocji. Taki sposób myślenia może nam szkodzi. Złość, jak każde inne uczucie, należy pozwolić sobie przeżywać. Wyrażamy się poprzez emocje i jeżeli zadbamy o to, by proces ich doświadczania przebiegał w sposób bezpieczny dla nas samych i dla innych, doświadczenie złości przyniesie wiele korzyści – nam samym i ludziom, z którymi konfrontujemy się w rzeczywistości społecznej. Starajmy się więc, żeby złość nie przeradzała się w agresję. Może to być dla nas trudne i wtedy warto pracować nad sobą. Jeśli nasza złość jest nadmierna i nie potrafimy sobie sami z nią poradzić, warto udać się do specjalisty, który pomoże nam znaleźć odpowiedni sposób na pozbycie się wewnętrznego napięcia.

Bibliografia:

1.Alexander Lowen, Duchowość ciała. Bioenergetyka w terapii ciała i duszy, 2020, Wydawnictwo Czarna Owca

2.Angelika Kleszczewska-Albińska, Zaniedbania emocjonalne dziecka w wieku przedszkolnym – przegląd teoretyczny, 2019, Instytut Psychologii Uniwersytetu Opolskiego

Podaj maila i otrzymaj magazyn 🙂

Twój magazyn już do Ciebie szybuje... 😉 Sprawdź SPAM!

Dziękuję za rejestrację

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *